smarek

Ja myślę,że na wszystko jest czas. Na początku nawrócenia, ale także i później , rownież mało modliłam się za wstawiennictwem Maryi. Może na zasadzie ewentualnie jak do wszystkich innych Świętych. Potem przyjęłam szkaplerz.
A potem nie wiedzieć czemu bardzo ważna stała się dla mnie modlitwa Salve Regina (nasze polskie "Witaj Królowo, Matko Miłosierdzia").Do tej pory po prostu kocham tę pieśń, śpiewaną po łacinie:) Modliłam się troszkę,żeby Pan Bóg dał mi poznać Maryję.

Poznanie Boga Ojca, Jezusa, Ducha Świętego rodzi stopniowo również umiłowanie Jego Matki, tak mi się wydaje.Wychodzi to jakoś tak...naturalnie:)A czasem jest odwrotnie, czasem Maryja prowadzi do Syna:)

A z wielkich Świętych oddanych Matce Niebieskiej warto wymieić np. Ojca Pio czy Maksymiliana Kolbe:) Bardzo wzrusza mnie zwłaszcza relacja Ojca Pio i Maryi-przecudna! Polecam "Listy "tego Świętego.


Tylko po co? Sądzisz że ojciec Pio, Maryja, czy inny święty jest bardziej miłosierny od Chrystusa i dopiero po jego/jej wstawiennictwie Bóg wysłucha twojej modlitwy?
Czyli już 33% upadło jak widzę.
No jakoś tak jest ułożony ten świat że jedni za drugich się wstawiają.

Gdy na dwa dni przed swoją śmiercią zapytano Ojca Pio
co miałby ważnego do przekazania ludziom odpowiedział:
Należę do wszystkich!
Każdy może powiedzieć Ojciec Pio jest mój.
Tak bardzo kocham moich braci na wygnaniu.
Kocham swoje dzieci duchowe jak własną duszę i jeszcze bardziej.
Zrodziłem je na nowo Jezusowi w bólu i w miłości.
Mogę zapomnieć o sobie ale nie o swoich duchowych dzieciach.
Wprost przeciwnie zapewniam że gdy Pan powoła mnie do siebie,powiem Mu:
Panie,zostaję przed bramą raju.
Wejdę do niego gdy zobaczę że weszło ostatnie moje dziecko.
Jeszcze chciałbym zaprośić wszystkich grzeszników z całego świata
aby kochali Matkę Bożą.
Odmawajcie zawsze Rózaniec!
Iodmawiajcie go tak często jak tylko możecie.
Szatan stara się zawsze zniszczyć tę modlitwę,ale nigdy
mu się to nie uda.
To jest modlitwa naszej Matki która króluje nad wszystkim i wszystkimi.
To nasza Matka nauczyła nas modlić się na różańcu,
tak jak Jezus nauczył nas mówić Ojcze nasz.

Przyjaźń w tym przypadku jest złem, bo jak sama piszesz ten ksiądz Ci się podoba i rzeczywiście - prędzej czy później będzie relacja niewłaściwa, bo na jakimś etapie nie wystarczy Ci przyjaźń... To z psychologicznego punktu widzenia taka prawidłowość wynika.

Ojciec PIO, kiedy przeszła do niego kobieta, która zakochała się z mężczyźnie, który miał rodzinę, kazał jej modlić się całą noc o uwolnienie, i otrzymała wolność od Boga

Zatem...zaopiekuj się swoją rodziną. W swoim mężu szukaj przyjaciela, jeśli nie widzisz. A nade wszystko, Boga miej na pierwszym miejscu, nie człowieka

Grzechem jest dozwalać na grzech, Ty zachęcając do przyjaźni, dozwalając na przyjaźń dobrowolnie narażasz się i jego na grzech. Samo zakochanie grzechem nie jest, ale módl się o uwolnienie, a nie przybliżenie go do siebie.

z modlitwą...

POKÓJ I DOBRO!
Wszystko co robimy powinniśmy robić na chwałe Panu
Swojm życiem i swiadectwem pokazukazujem
innym drogę do Pana . Pan nas stwożył i wszystko
do niego należy a my swoją modlitwą i miłością
do bliżniego i uczynkami dzikujemy za to Bogu
Jezus obdaża nas Swoim Miłośierdziem i Miłością
Służyć i dziękować Bogu przez całe życie to jest
dla mnie pobożność.
pozdrawiam fra madestino przełaczam się na telewizję Ojca Pio
i będe się łączył duchowo z San Govanni Rotondo odmawiając
z kapucynami rózaniec

" />
">No i kiedy poszedłem spać co około 24:10, usłyszałem jakby pies chodził po panelach, przestraszyłem się, no a potem spojrzałem na podłogę, a tam duch psa stał i się na mnie patrzył. Od razu zacząłem się modlić, i prosiłem Boga aby dał mi siłę bym mógł odesłać ducha. Mówiłem aby opuścił dom, i nigdy tu nie wracał, spojrzałem raz jeszcze i go nie było.

Taki sam duch nawiedzał ojca Pio, tylko, że to nie był duch ale szatan. Poczekaj parę lat Bartholo IV to może i tobie pojawią się na rękach stygmaty (żart). Bynajmniej zakonnicy mieszkający w celach obok ojca Pio nieraz słyszeli krzyki i odgłosy jakby walczył z tym psem.


">Najbardziej zdziwiło mnie jednak co innego. Kiedyś jak mój brat biegał z kolegą. Było to koło 22:00. W środku lasu. I nagle drogą idzie jakaś dziewczyna. Nie byłoby nic dziwnego. Ale była noc, zbierało się na burze i w dodatku w środku lasu. Ponadto była dziwnie ubrana i całą twarz miała zasłoniętą włosami. O tej samej osobie mówił mi kolega.

Motyw tej dziewczynki pojawiał się w wielu horrorach i grach (np. F.E.A.R.). Jest to podobno jakaś istota Która nawiedzała ludzi w Japonii. Znajdę więcej informacji na ten temat.

" />Jednym z wielkich apostołów modlitwy różańcowej był św. o. Pio:

Zasypiał z różańcem w dłoni

Dyżurując w pobliżu Ojca Pio, czuwałem nad nim jak matka nad dzieckiem. Na krótkie chwile zasypiał: po takich przepełnionych trudem dniach miał do tego pełne prawo. Wiele razy próbowałem wyjąć z ręki śpiącego różaniec i zastąpić go innym. A choć to brzmi nieprawdopodobnie, nigdy mi się to nie udało: nawet podczas snu ten święty człowiek nie przestawał ściskać w palcach, które przez to nabawiły się nawet odcisków, swojej "broni", jak zwykle nazywał sznur różańcowych paciorków.

źródło:
Ukrzyżowany z Gargano. Święty Ojciec Pio

heh... też się z tym zgadzam. No tak- latem jest największy problem. Wiem, bo u nas ciężko jest z dzieciakami, które czytają modlitwy wiernych czy nawet młodymi ministrantami- dziewczyny chodzą w koszulkach na ramiączkach, a chłopaki w spodenkach. A odpowiedzią na wszystko jest "ale jest ciepło! lato mamy!". I ja tez zawsze staram się mieć arafatkę lub chustkę w torebce. Heh... miniówki na szczęście mnie nie dotyczą, bo po prostu nie chodzę w nich- nie mam figury do tego... Ech... i ja jestem BARDZO rygorystyczna pod tym względem (ogólnie, pod względem Liturgii). Jak dla mnie tyle razy powtarzamy tym dzieciakom, co pasuje do kościoła, a co nie, że naprawdę krew mnie zalewa, jak są "nieodpowiednio" ubrane... I fakt- za długie spodnie, o wystającej bieliźnie nie wspominając też doprowadzają do białej gorączki... No ale- taki świat i nam zostaje tylko tłumaczyć, bo siłą tego nie zmienimy pewien Ojciec, który był kiedyś na mojej parafii wysłał mi ostatnio coś cudownego apropo stroju (na moje dzieciaki to zaczęło działać, zwłaszcza te starsze)- artykuł na ten temat na podstawie wypowiedzi i tego, co pisał o. Pio. Oi, On to dbał o strój i miał baaaaaaaaaaaaaaaardzo rygorystyczne zasady

" />Mariusz.
W Kościele działa Duch Św. , ten sam , Który działał przed Chrystusem , napełniał proroków , ten sam Którym Bóg napełnił apostołów i Najświętszą Panienkę, wszystko co od Niego pochodzi nie może sobie przeczyć.
Zobacz jak Kościół wnikliwie bada wszystkie OBJAWIENIA , czy są zgodne z nauką Kościoła , czy nie ma w nich kłamstwa ,bo Duch Św. nie może Sobie przeczyć.
Zobacz jak długo trwa jakikolwiek proces w Kościele , a dlaczego , bo w czasie okazuje się czy to prawda czy nie , a stawką jest Dogmat o nieomylności Kościoła w sprawach wiary.Depozyt wiary w Kościele jest pilnie strzeżony i ogłoszenie jakiegokolwiek DOGMATU
JEST NAJPIERW WNIKLIWIE BADANE, to nie tak , że już i hop.
Do tego trzeba ogromnej wiedzy , wiary i pomocy Ducha Św.
Teologia to nie jest jakieś tam zwykłe filozofowanie w którym można coś wymyślić , a potem się z tego bez problemu wycofać - stawką jest Zbawienie.
Zobacz na postać św. Ojca Pio -co ten biedak przeszedł zanim Kościół uznał , , że DARY jakie otrzymuje są od BOGA, na ile prób był wystawiony- one były od Boga i wytrwał.
Duch św. daje Swoje Dary tym , którzy o nie proszą , warto modlić się o światło i dary do Ducha Św.
Polecam Ci modlitwę myślną na Piśmie Św. , zwłaszcza na Ewangeliach.
Pozdrawiam.

" />Spoczynek w Duchu Św. piękna sprawa,gdy ogarnia człowieka dziwna niemoc i równocześnie spokój tak wielki jaki trudno sobie wyobrazić.Zapraszam was kochani na modlitwę z Grupą Moditewną Ojca Pio w NOwym Sączu , tam też modlący tego doświadczają , nawet ci co do Grupy nie należą ,
Jest to na pewno wielki DAR od Boga , bardzo gruntujący naszą wiarę.

" />Pokój i dobro!
Mój nik to madestino
należe do grupy modlitewnej Ojca Pio w Terlice
prowadze również codzienie modlitwy dla
chorych w kaplicy szpitalnej w Rzeszowie o 18,30
interesuję się wszystkim co związane z Osobą Św Ojca Pio.
oprócz stygmatów bo to jest tajemnica między Bogiem
i Ojcem Pio chętnie zapoznam osoby związane szczeólnie
z osobą Św Ojca Pio aby podzielic się wiadomościami.
Pozdrawiam gorąco wszystkich fra madestino

A więc tak chcę opowiedzieć wam o moim śnie, bo sytuacja była dosyć, a raczej bardzo dziwna ...
Tak btw ; Jestem chora na cukrzyce od jakis 4 lat .
Przejdźmy moze do sedna :

Byłam z mamą w kościele po lewej stronie na końcu koscioła.Byli ludzie ogólnie wszystko wydawało mi sie normalnie az do czasu kiedy po prawej stronie małego ołtarzyka zaświeciło się światło.Podeszłam do niego i ujrzałam postać nie wiem dokladnie kto to był być moze święty ojciec Pio.Nie pamiętam dokladnie co mówił ,ale wydaje mi sie ,ze coś w stylu "popatrz" Odwróciłam się i widziałam jakby 12 apostołów szło do nieba ...Wtedy podeszła do mnie mama i spytałam się jej czy widzi to samo co ja ?Na co ona odpowiedziała ,ze tak,a ja podeszłan do owego "ostatniego" apostoła i spytałan "Czy mógłbys mnie uzdrowić?" na co odpowiedział "Nie,nie ja,nie moge,moge się tylko modlić o to do Boga,jedynie ty mozesz wyzdrowieć jeśli będziesz się modlić" po czym dodał słowa "Błogosławię Cie"

Na tym sen się skończył ... heh sytuacja moze nie jest typowo dziwna gdyby nie to ,ze gdzies tak dwa lub trzy przed_tym snem prosiłam Boga zeby dał mi jakiś znak ,ze moge wyzdrowieć.

Nie wiem czy wierzyć snom, ale przyznajcie ,ze sen ,a raczej cała zaistniała sytuacja jest dosyć dziwna.
Ale czy to był proroczy sen,czy tylko wytwór mojego umysłu ?Co o tym wszystkim sądzicie?

Tak sie składa akurat, że mam pewne doświadczenie w tej dziedzienie.Trzeba rozróżnić sen proroczy od zwykłego snu. Lecz jednak wydaje mi się że może Bóg chciał Ci poiedzieć "Uwierz i zaufaj mi do końc"ale również abys trwała w modlitwie.Jaka była pierwsza myśl kiedy się obudziłaś?Warto się pomodlic o światło Ducha Świętego prosząc o rozeznanie.Warto się modlić do Ojca Pio:)

Modlitwa do Anioła Stróża z ‟Modlitewnika Czcicieli Ojca Pio”.

Święty Aniele Stróżu,
który z Bożego nakazu czuwasz nade mną,
abym nie poniósł szkody na duszy i ciele,
bądź moim doradcą, abym nie zboczył z dobrej drogi życia,
pomóż mi powstać, gdy upadnę, dodawaj odwagi.
Proszę także, byś w porę podsuwał mi dobre myśli i pragnienia,
których spełnienie będzie się podobało Bogu
i przyniesie pożytek ludziom.
Gdybym jednak okazywał lekceważenie względem Ciebie
i Twoich starań o moje dobro,
wstrząśnij mną, stań mi na drodze, bądź przeszkodą dla mnie.
Proszę także, aby Twoja obecność była otuchą dla mnie,
gdy przyjdzie godzina osamotnienia i śmierci.
Czuwaj nade mną,
aż doprowadzisz mnie przed oblicze Ojca Niebieskiego.
Amen.

Pewnie mnie opatrzność Boża skierowała
szukam osób związanych z Ojcem Pio
może kiedyś odwiedziłeś szpital na chopina
tam prowadze modlitwy dla chorych w kaplicy
a może byłeś w pierszym z dwuch saktuarium Ojca Pio w Polsce w terilczce
pozdrawiam fra madestino