smarek

Witam na forum Gazety!
Na takiej wystawie oprócz zalecanego przez jack’a ligustru posadził bym również
śliwowiśnię czyli popularnie ałyczę (Prunus cerasifera),. Rośnie ona bardzo
szybko i stanowi zaporę nie do przebycia. Jej dodatkową zaletą jest odporność
na mrozy i przesuszenie. Wada to, że należy ja często ciąć. Pozostałe gatunki
na żywopłot formowany to - Berberys Thunberga, Buk pospolity (Fagus sylvatica),
Dereń jadalny (Cornus mas), Grab pospolity (Carpinus betulus), Karagana
syberyjska (Caragana arborescens), Lipa drobnolistna (Tilia cordata), Modrzew
pospolity (Larix europaea), Porzeczka alpejska (Ribes alpinum), Pęcherznica
kalinolistna (Physocarpus opulifolius), Cis pospolity, odm. kolumnowa (Taxus
baccata), Żywotnik zachodni, większość odmian (Thuja occidentalis)
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Niestety modrzewie rzeczywiście bardzo szybko rosną, ale można je też doskonale
formować. Nie przeszkadza im cięcie. Ja swój obcięłam do wys. ok. 2m, podcinam
boczne gałęzie, poza tym na pień puściłam wiciokrzew i całość bardzo ładnie
wygląda.

Witaj Neleno, to znowu ja.Moje 30-letnie modrzewie nigdy nie były formowane.Jak
juz pisałam sa olbrzymie a ich dolne gałęzie mogą mieć myślę ok.3 m.może nawet
więcej.Gdy osiągają tak duże rozmiary to mają tendencję do obniżania się.Wtedy
wycinamy to co nas głaszcze po głowach(rosną blisko domku).Zdarza się,że po
takim cięciu wycieka znich sporo żywicy,moze to zależy od pory cięcia?Ale mimo
to sa piękne i nie widzę aby im to szkodziło.Pozdrowienia.
Ps.moje też mają juz śliczne zielone pączuszki.

Bardzo dzięuję za wszystkie odpowiedzi. Postanowiłam, że wczesną
wiosną (kwiecień?) cofne obelisk, tak by nie był pod koroną
modrzewia.
Mam jeszcze dodatkowe pytanie - cieliscie kiedyś modrzew? Nie w
celu jego formowania, ale żeby się lepiej krzewił i był w
przyszłościc gęściejszy?

Nadają się wszystkie (przy założeniu, ze to duża działka i długi
płot) Ja bym wybrała sosne czarną bo najładniejsza:) Najszybciej
rosnie modrzew - ale on z kolei traci igły na zime. Ze świerków
idealny jest świerk serbski ze względu na wąską korone. Natomiast
jeśli miałbyś dostac świerka pospolitego, to można z niego robic
przepiekne zywopłoty formowane.

Najładniej wygląda ze świerka pospolitego, ale formowanie zaczynamy
dość późno gdy drzewa osiągną docelową wysokość żywopłotu, a nawet
o 05, m wyższą. Najlepszy jest jednak modrzew gdyż najlepiej z
iglastych znosi cięcie i szybko rośnie. Wada wiadomo łysy na zimę,
ale jego listki najpiękniej wyglądają i w okresie wegetacji jest
rzeczywiście wspaniały. Ogólnie żywopłoty z iglaków słabo się
sprawdzają gdyż rośliny te są chorowite wystarczy spojrzeć tu na
wątki), lepsze są liściaste. Z iglaków tak naprawdę na żywopłot
nadje się jedynie cis i ten jest piękny przez cały okrągły rok –
wada rośnie wolno.
Jurek

jerzy.wozniak napisał:

> Najładniej wygląda ze świerka pospolitego, ale formowanie zaczynamy
> dość późno gdy drzewa osiągną docelową wysokość żywopłotu, a nawet
> o 05, m wyższą.

To dotyczy góry żywopłotu. Boki zaczynamy przycinać wcześniej, żeby nie gałązki
oddaliły sie od pnia.

> Najlepszy jest jednak modrzew gdyż najlepiej z
> iglastych znosi cięcie i szybko rośnie.

Cis znosi cięcie jeszcze lepiej.

> Z iglaków tak naprawdę na żywopłot nadje się jedynie cis

Żywotnik - tuja też się nadaje. Świadczą o tym całe kilometry takich żywopłotów.
Nie każdemu oczywiście musi się podobać.

> cis i ten jest piękny przez cały okrągły rok –
> wada rośnie wolno.

Cis ma odmiany, które rosną całkiem szybko - 40cm rocznie
Taxus x media `Hicksii`.

Drzewa pełnowymiarowe nie powinny być przycinane. Tracą swój
charakterystyczny pokrój, wyglądają żle zwłaszcza w stanie
bezlistnym. Tylko czekają aby uciec od stanu formowanego do
naturalnego. Niestety ja przycinam brzozy i modrzewie okalające mój
dom. Robię to ze strachu, że te silne, kiedyś niespotykane tak
często wiatry połamią drzewa i ucierpi dom. Sama się ze sobą
niezgadzam można powiedzieć.

nie jest to dobry pomysł, już wiele na ten temat było, sosny to duże drzewa,
które predzej czy później wyrosną w górę, a karłowate rosną powoli i ile lat
bedziesz czekać na ten żywopłot??

na żywopłot nadaje się jedynie kosodrzewina, ale ona rośnie wolno i nadaje sie
raczej na gleby piaszczyste, bardziej przepuszczalne

ogólnie rzecz biorąc sosny lubią gleby piaszczyste, przepuszczalne, ale na
glinach też rosną

w takiej sytuacji jak masz wilgotno najlepszy jest cis, bo potem w przyszłości
będzie najłatwiejszy
w pielęgnacji, mam na mysli za lat dwadzieścia przynajmniej,

jeśli wybierzesz cis posredni który tworzy formy kolumnowe to spokojnie uzyskasz
żywopłot po iluś tam latach powyżej 150 cm- ale to będą lata !

dla porównania z irgi- krzew liściasty, byłoby to np lat kilka i już może byc
żywopłot do 1 m wys.

mogą być jeszcze modrzewie i swierki, ale wg mnie ich przycinanie jest bardziej
kłopotliwe niż cisów

gdybys miała w miarę sucho to doskonały jest jałowiec wirginijski odm.Canaertii
i Glauca oraz kolumnowe odmiany jałowca chińskiego np: Monarch, Keteleeri,Obelisk

te dwa jałowce wirginijski i chiński bardzo dobrze znoszą snieg na swych
gałęziach i nie ulegają rozłamywaniu, dlatego zaleca sie je na zywopłoty,
mogą być formowane lub nieformowane

Niestety nie dysponuję zdjęciem, ani linkiem. Kiedyś wpadła mi w ręce książka o
iglakach i tam właśnie wyczytałam o możliwości formowania modrzewia. Mój ma już
12 lat a pień wcale nie jest gruby. Trudno jest mi powiedzieć jak kto ma ciąć,
bo to wszystko zależy od tego co się komu podoba. Tak jak pisałam pilnuję, by
nie było przewodnika, boczne gałęzie lekko tylko podcinam, by nie robił sobie
wycieczek do sąsiadów lub na altankę. Natomiast całość gałęzi robi fantastyczną
koronę dając trochę cienia dla bluszcza, wiciokrzewu, rododendrona i wrzosów. W
tej chwili rozpiętość gałęzi dochodzi do ok. 4 m. Widziałam też modrzewie
niziutkie na pniu z maleńką okrągłą koroną i wyglądało to również b.ładnie.

Pozdrawiam

Formowanie modrzewia
Witaj,
Sam ma 2 modrzewie mające po 5 lat. Jeden jest formowany w stożek. Wysokość ok
1,8 metra, Wszystko co wyrasta poza moje założenia wycinam. Tnę go co kilka
tygoni. Modrzew sie tym nie przejmuje. Staje sie coraz bardziej gęsty. Chcę z
niego uformować zwartą bryłę. Teraz jestem na dobrej drodze, nie wiem jak
będzie wygladał za lat 10... . Drugi modrzew bardziej przycianam by nie zarosł
mi innych roślin i nie wyrosł do 10 metrów wysokośic. Chce by miał luźna
strukturę.Pozdrawiam.

Małe drzewko
Drodzy Forumowicze, Panie Jerzy,
proszę o pomysł na małe drzewo.
Mam przed domem niewielki kawałek działki, miejsce przewidziane na drzewo
znajduje się około 4 metrów przed wejściem. Dach domu jest spadzisty i
wysunięty przed linię budynku na wysokości około 4 m. Miejsce znajduje się od
strony południowej, osłoniętej od wiatru przez bryłę budynku; ziemia jest
gliniasta, wymieszana z piaskiem i zniszczona w wyniku robót ziemnych.
Marzy mi się posadzenie drzewa, które będzie miało małą kształtną koronę.
Myślałem o drzewie liściastym, które mógłbym ciąć na kształt kuli (klon?, buk?)
lub o płaczącym (modrzew?, brzoza?). Zależy mi na kolorowych przebarwiających
się liściach, które ładnie pasowałyby do płożących jałowców i niweielkich
żywotników.
Proszę o podpowiedź.
Czy drzewa szczepione na pniu nie rosną wzwyż?
Które z drzew najłatwiej formować, aby za kilka lat nie okazało się, że rośnie
mi przed domem "duży kłopot"?
Dziękuję za pomoc

Ale co konkretnie masz? Cos z tego ?
"Roślinami szczególnie polecanymi do formowania w tym stylu są: sosny (Pinus), modrzewie (Larix), jodły
(Abies), jałowce (Juniperus), cyprysy (Cupressus), wiązy (Ulmus), klony (Acer),buki (Fagus) i dęby
(Quercus)."

formowanie modrzewia
Czy ktoś uformowal modrzewia jakby wyglądał na szczepionego?
Czy trzeba po prostu poodcinać dolne gałązki i uciąć stożek wzrostu?

Obawiam się że tak formowany modrzew po latach będzie wyglądał pokracznie. Pień
będzie coraz grubszy. W efekcie uzyskamy gruby pień z małą koroną. Nie sądzę
żeby udało się całość prowadzić tak żeby zachować proporcje między pniem a koroną.

> Obawiam się że tak formowany modrzew po latach będzie wyglądał pokracznie.
i tu sie mylisz, widzialam u sąsiadki mojej cioci w ogrodzie - REWELACJA

romank napisał(a):

> Drodzy Forumowicze, Panie Jerzy,
> proszę o pomysł na małe drzewo.
> Mam przed domem niewielki kawałek działki, miejsce przewidziane na drzewo
> znajduje się około 4 metrów przed wejściem. Dach domu jest spadzisty i
> wysunięty przed linię budynku na wysokości około 4 m. Miejsce znajduje się od
> strony południowej, osłoniętej od wiatru przez bryłę budynku; ziemia jest
> gliniasta, wymieszana z piaskiem i zniszczona w wyniku robót ziemnych.
> Marzy mi się posadzenie drzewa, które będzie miało małą kształtną koronę.
> Myślałem o drzewie liściastym, które mógłbym ciąć na kształt kuli (klon?, buk?)
>
> lub o płaczącym (modrzew?, brzoza?). Zależy mi na kolorowych przebarwiających
> się liściach, które ładnie pasowałyby do płożących jałowców i niweielkich
> żywotników.
> Proszę o podpowiedź.
> Czy drzewa szczepione na pniu nie rosną wzwyż?
> Które z drzew najłatwiej formować, aby za kilka lat nie okazało się, że rośnie
> mi przed domem "duży kłopot"?
> Dziękuję za pomoc



Witam!

Buki choć wolno rosną, są racej dużymi drzewami...

Ale są brzozy karłowe: np Younga, są płaczące.., są czerwone...

Z iglastych można: cis, sosnicę jap, albo jodłe szlachetną, która choć dorasta do
80m, to jednak b wolno: 1m/ 10lat, wcześnie obradza ogromne 30cm szyszki, a
jeszcze srebrna...
MOże też jodła koreańska silberlocke, bo gatunek rośnie szybko, bo dostępne tylko
mieszańce z jodła weitscha, taak, że włąsciwie te koreańskie to jodły Arnolda...

Albo limba..?
Sosna bosniacka..?

Może magnolie, jabłonie, śliwy, czy wisnie ozdobne...?

Pozdrawiam!

Maciek

Jako ze dałeś się poznać jako osoba o pewnej, choć raczej teoretycznej wiedzy
na temat roślin to zdziwiło mnie twoje pacnięcie na temat "egzotów". Radzisz
wywalić kasztanowce, bo to "egzoty" a w to miejsce sadzić sosny czarne,
modrzewie, platany, buki, dęby i dęb czerwone.
LOL do kwadratu!
Od kiedy to sosna czarna jest gatunkiem rodzimym? To samo dąb czerwony i
platan – egzoty czystej wody. Buk jest rodzimy, choć tylko na części obszaru
Polski. Modrzew – niby jest cos takiego jak modrzew polski, ale w polskich
szkółkach jakoś go nie widać a sadzony jest głównie modrzew japoński. Z
wymienionych przez ciebie bez zastrzeżeń przez kryterium rdzenności przechodzi
tylko dąb szypułkowy.
Jest jeszcze sprawa zdrowotności – z gatunków przez ciebie wymienionych tylko
sosnę czarną można uznać za drzewo wyróżniające się w kwestii odporności na
choroby i szkodniki, jednak jej wyjątkowa wrażliwość na sól praktycznie
uniemożliwia jej stosowanie w miastach (samochody rozchlapują sól nawet do 30 m
od skraju drogi, było to widać choćby tej wiosny – całe połacie zbrązowiałych
sosen, żałosny widok)
Oczywiście zgodzę się, że buk, platan czy dąb jest drzewem nieco odporniejszym
na choroby i szkodniki niż kasztanowiec, co więcej – zgodzę się z tym, że są to
drzewa zwyczajnie ładniejsze, ALE:
Zdrowotność i uroda nie są jedynymi kryteriami przy planowaniu zieleni w
miastach.
Liczą się jeszcze: szybkie tempo wzrostu w młodości a później wolne, zdolność
do szybkiego wykształcenia prostego i silnego pnia, alergenność, dostępność w
szkółkach roślin kilkuletnich, o wykształconej koronie i pniu wystarczającej
grubości no i „last but not least” – cena.
Ponieważ dałeś się poznać jako teoretyk, więc z góry proszę: nie mów, że można
śliczne i tanie drzewka kupić w szkółkach leśnych, bo takie dwuletnie siewki to
można sadzić we własnym ogródku a nie w mieście.
Dowiedz się ile wynosi budżet twojego miasta na nowe obsadzenia a potem sprawdź
ile kosztuje odpowiednio ukształtowane drzewko dębu (korona wrzecionowata,
formowana, wiek min. 5 lat) – raczej w szkółce zachodniej, bo u nas nie
spotkałam...
Pozdrawiam, Ewa.