smarek

" />Witam,


">nazywa się toto stokes-brandt,

Taaa, francuski pierwowzór. Ale nasz nazywa się 81mm Moździerz piechoty wz.31, (wcześniej 18, 28) bo właśnie do "naszego" granatnika jest pocisk z tematu.
W 1923 roku Polska nabyła około 600szt tych granatników (wz.18) wraz z amunicją od firmy Stokes. Możliwe że granat ze zdjęcia pochodzi jeszcze z tej dostawy.
Po 1930r produkowaliśmy już "swoje "granatniki wz.31 (zakup licencji od firmy Stokes) w Pruszkowie w 1932 roku, a amunicję w Starachowicach.

Pozdrawiam.


Macie może jakieś linki odnośnie owego moździerza francuskiego 120mm?120 mm moździerz wz. 1934, Stockes Brandt, donośność 7000 m, masa pocisku 16 kg, pr. początkowa 310 m/s., pocisk ubrzechwiony, ładunek zmienny. Lufa gładka, łoże dwójnóg i płyta oporowa. Szybkostrzelność 15 strz/min. Masa na stanowisku bojowym 613 kg. Poziomy kąt ostrzału 9 stopni.

Dane za Pataj "Artyleria lądowa".

Tak w ogóle Konstankiewicz pisze, że Francuzi proponowali nam kupno moździerzy wz. 1934. Termin dostawy 2 moździerzy został ustalony na 15.08.1936 r. ale realizacja się opóźniła ze względu na strajki w Zakładach Brandta i moździerze dostarczono w październiku 1936 roku.

Licencji nie kupiono pewnie dlatego, że jak zwykle postanowiliśmy opracować własny, lepszy model no i postanowiono produkować moździerz z lufą gwintowaną. Koszt amunicji artyleryjskiej był niższy od granatów moździerzowych.

" />Może to coś pomoże:

Batalion Obrony Narodowej "Świecie"
(Batalion ON "Świecie") ,we wrześniu 1939 Batalion ON "Świecie" został przyporządkowany do 16. Dywizji Piechoty


Dowódcy :
mjr Stanisław Dobrzański
Skład osobowy batalionu typu IV :
oficerów służby stałej lub kontraktowej: 4; oficerów rezerwy: 15;
podoficerów zawodowych lub kontraktowych: 9; podoficerów rezerwy: 129;
szeregowców rezerwy: 545;
Uzbrojenie i wyposażenie batalionu typu IV [edytuj]
pistolet – 40 egz. (zamiast pistoletów oficerowie rezerwy otrzymywali karabinki),
pistolet sygnałowy – 7 egz.,
karabin – 306 egz.,
karabinek – 324 egz.,
ręczny karabin maszynowy (w każdej 1. drużynie każdego plutonu strzeleckiego) – 9 egz.,
ciężki karabin maszynowy – 6 egz.,
moździerz (Stockes-Brandt) kalibru 81 mm – 1 egz.,
armata przeciwpancerna wz. 36 – 3 egz. (dział jednak nie przydzielono)
konie: 70
samochód ciężarowy: 1
wozy: 29
biedki: 2
kuchnie polowe: 3
motocykle: 4
rowery: 50

pozdro
allen

Witam!
Kilka słów wyjaśnienia:
Kompania strzelecka WP nie miała radiostacji, ponieważ zgodnie z regulaminem nie potrzebowała jej. Nie prowadziła działań samodzielnych, a jedynie wykonywała zadania zlecone przez dowódcę baonu. To baon był podstawowym oddziałem mogącym samodzielmie prowadzić bój i to dopiero na tym szczeblu potrzebny był bezpośredni kontakt z wyższym dowództwem. łacznośc radiowa potrzebna jest - na szczeblu taktycznym - jedynie do łączności z artylerią. Dowódca kompanii - z założeń przedwojennych w trzecim miesiącu wojny podporek rezerwy (cała obsada zawodowo to albo "straty" albo "dowódcy wyższych oddziałów") - to za cienki Bolek, żeby prosić o wsparcie artylerii.
Swoją drogą pytanie o przydział środków łączności w innych armiach bardzo ciekawe. Może ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat. Ja za dwa dni dam relację o armii japońskiej i amerykańskiej na Pacyfiku. W "Cienkiej czerownej linii" zdaje się mają radiostację w kompanii, ale tam były inne zasady użycia.
@ moździerze:
Obawiam się, że w języku polskim jest luka terminologiczna. "Moździerz", czy też "mortira", "moerser" to wielkokalibrowe działo strzelające ogniem stromotorowym przeznaczone do niszczenia umocnień. W początach XX wieku zaczęto wprowadzać do uzbrojenia sprzęt służący do miotania granatów - z nich wyksztąłcił się następnie znakomity "Stockes-Brandt", służacy w WP jako moździerz wz.31. Jednak - jeślibyśmy starali się zastosować uniwersalną terminologię powinniśmy go nazywać "miotaczem granatów" ewentualnie "granatnikiem". Swoją drogą:

Jaka jest nazwa moździerza wz.31 po francusku?????

Drużyny piechoty WP były tak liczne z jednego powodu - WP miało walczyć przeciwko Sowietom, na olbrzymich obszarach wschodniej Polski, oraz na Zytomierszczyźnie, Kijowszczyźnie i Mińszczyźnie. Żeby było odpowiednie nasycenie terenu "bagnetami" musiało ich być w baonie dość sporo. Więc z tego powodu drużyny strzeleckie 19 osobowe. Podobnie liczne drużyny miała też armia japońska, mająca do rozwiazania ten sam problem - olbrzymioe przestrzenie Chin i Syberii.
Sprawdziło się to doskonale także przeciwko Niemcom. Po dwóch tygodniach walk, mimo licznych strat bojowych i niebojowych sięgających nawet 40% stanu, polskie baony nadal zachowały zdolność bojową. Z reguły broń zespołowa istniała aż do końca, jedynie liczba bagnetów z 513 zmniejszyła się do 200/300, co jednak i tak stanowiło odpowiednią podstawę dla 12 cekaemów, 27 granatników i 2 moździerzy.

Pozdrawiam
Ksenofont

Co najmniej 300 możdzierzy 81 mm wz. 18 Stockes-Brandt zakwalifikowanych jako stokowe poszło do Hiszpanii w latach 1936-1937. A jakbym poszukał, to jeszcze pewnie bym znalazł. O stokowych moździerzach 75 i 76 mm nie wspomnę - ale te też wywożono na sporą skalę.